• język migowy
  • BIP

Dane kontaktowe

ul. Kościelna 15, 44-350 Gorzyce
tel.
+48 32 45 13 056
ul. Bogumińska 13, 44-350 Gorzyce
e-mail

Turza Śląska

  • Plan sołectwaLiczba mieszkańców: 3 616
  • Powierzchnia: 773 ha
  • Sołtys: Joachim Nielaba
  • Tel. 785 923 636
  • www.turza.pl

Miejscowość Turza Śląska w 2012 r. w konkursie "Piękna wieś Województwa Śląskiego" zdobyła zaszczytne - I miejsce w województwie śląskim!

O sołectwie

Z DZIEJOW

Turza pojawia się po raz pierwszy w źródłach około 1295-1300 r., w słynnym wykazie

wsi obowiązanych do płacenia dziesięciny na rzecz biskupów wrocławskich. Legenda głosi, że

zawdzięcza swoją nazwę potężnym turom, które wymarły dawno temu. W istocie językoznawcy

przyjmują, że pochodzi od przezwiska lub imienia Tur. W czasach nowożytnych w odróżnieniu

od sąsiedniej Małej Turzy określano ją mianem Wielkiej Turzy (Gros Thurze). Drugi człon

dzisiejszej nazwy (Śląska) pojawił się dopiero w XX w. Jednym z najstarszych śladów bytności

człowieka na terenie Turzy jest kamienna siekierka, znaleziona na początku XX w. przez

Oberamtmana Seidla, który był znakomitym zarządcą dworu na Olszenicy. Średniowieczne

osadnictwo koncentrowało się wzdłuż cieku wodnego, który przecinał wieś równolegle do

dzisiejszej ulicy Powstańców. Osada miała charakter wsi łańcuchowej otoczonej polami. Wzdłuż

cieku stały drewniane, kryte słomą chałupy. Niektóre z nich przetrwały do połowy XX w. Na

jednym końcu wsi znajdowały się zabudowania pańskiego folwarku (przy dzisiejszej ulicy

Ligonia), na drugim końcu stawy i młyny. Pomimo skąpości źródeł pisanych ciągłość

osadniczą potwierdziły prowadzone tu w 1997 i 1998 r. badania archeologiczne. W ich trakcie

odkryto kilka tysięcy fragmentów ceramiki datowanej na XV-XVI w. (zapewne zaplecze

pracowni garncarskiej). W ostatnim czasie znaleziono w Turzy topór z XV w.

 

Od przełomu XV i XVI w. aż po XIX w. wioska dzieliła losy wielkiego majątku ziemskiego

tzw. mniejszego państwa stanowego Wodzisław, byłą zawsze dobrem kameralnym. W rożnych

okresach czasu istniało wokół wioski kilka folwarków. Na wzgórzu, powyżej dawnej wsi wyrósł

prawdopodobnie najstarszy folwark, określany w XIX w. jako Juliushof (zachował się tu

budynek inspektora z 1907 r. oraz resztki przebudowywanych wielokrotnie budynków

mieszkalnych, w 2010 r. rozebrano liczącą około 200 lat szopę, do której przylegała kuźnia).

Na przeciwległym końcu tej ulicy powstał w nowszych czasach (prawdopodobnie w XIX w.)

nieistniejący folwark Nowy Dwór (Neu Thurze). Zabudowania dworskie istniały też około

połowy XIX w. w dolinie rzeczki Leśnicy, pomiędzy Turzą i Łaziskami. Istniejący tu drewniany

dwór określano jako Teichhof. Jego zabudowania spłonęły około połowy XIX w. Około 1907 r.

zabudowania dworskie i folwarczne powstały też w sercu dzisiejszej Olszenicy. W latach 20.

minionego stulecia majątek stanowił własność Skarbu Państwa Polskiego i był dzierżawiony

przez rożne osoby. Był wśród nich hrabia Hans Georg Oppersdorf z Głogówka - dyplomata i

znany polityk, członek Reichstagu. W miejscowej piekarni Meisela hrabiowie zamawiali

tygodniowo 35 chlebów i 100 bułek! W 1925 r. borykający się z kłopotami finansowymi

Oppersdorffowie przenieśli się do majątku w sąsiednich, bardziej reprezentacyjnych

Kokoszycach. Po nich Olszenicę dzierżawił Jan Koszyk, który służył wcześniej u hrabiego

Francken-Sierstorpffa w Żyrowej. W 1936 r. zakupił dwór poseł do Sejmu Śląskiego, Stanisław

Wojtacha. W czasie I wojny światowej w Olszenicy przebywali rosyjscy jeńcy wojenni. Ich

nazwiska znajdują się w dokumentach w archiwum w Raciborzu. Byli wśród nich m.in. Andrzej

Kanonenko z Guberni Astrachań i Alexej Starikow z Guberni Saratów. Natomiast w trakcie II

wojny światowej pracowali tu robotnicy przymusowi ze wschodu. Po wojnie majątkiem

gospodarował miejscowy PGR, doprowadzono go do ruiny. Część majątku odzyskała rodzina

Wojtachów.

 

 

W dolinie rzeczki Leśnicy istniały przez kilka stuleci duże stawy. W okolicy tzw. Pędzicha

istniały stawy: duży, który ciągnął się od Turzyczki po Turzę i mniejszy - założony po prawej

stronie drogi krajowej (jadąc od Wodzisławia). Ograniczały je potężne, zachowane po dziś

dzień groble. Na ich skraju funkcjonowały aż 3 młyny (pierwszy: pilny lub leśny, zwany od

nazwiska właściciela czy młynarza Szkatułowym, który należał potem do Biskow i Henkli; drugi

leżał na Pędzichu i należał do Pawelca, a potem Sosny; wreszcie trzeci - w okolicy dzisiejszej

ulicy Rzecznej). Trzeba tu dodać, że cały Pędzich, aż po cmentarz w Czyżowicach należał

pierwotnie do dworu w Turzy.

 

Wieś była dawniej odrębną gminą, miała własną pieczęć z wyobrażeniem stogów siana i

szopy na belkach („feltszopy”). Po wojnie weszła w skład gminy Wodzisław Śląski - Wieś, w

latach 1954-1972 stanowiła siedzibę gromady, wreszcie od 1973 jest częścią gminy Gorzyce.

 

Przez całe stulecia chłopi cierpieli ogromną biedę. W 1861 r. zamieszkiwało ją 498

mieszkańców w 98 domostwach (nie licząc dworu). W 1811 r. była jednym z ośrodków

powstania chłopskiego. Do pocz. XX. w. zabudowa koncentrowała się wzdłuż wspomnianego

cieku wodnego. Przestrzennie rozrosła się do dzisiejszych rozmiarów w XX w., po parcelacji

dworu. Powstały wtedy pierwsze zabudowania przy dzisiejszych ulicach: Granicznej,

Kościuszki, Ligonia, Zwycięstwa. Na początku XX w. wioska uzyskała połączenie kolejowe z

Jastrzębiem Zdrój i Wodzisławiem. W I połowie XX w. obok folwarków i młynów istniały tu

restauracje (Szyszynka, „we wsi”), piekarnie (Meisela, Kuczoka oraz Pieczki), kuźnie (Beka,

Eliasza, Meisela), cegielnie (Mitki, Grunera) oraz sandgruba, czyli piaskownia. Od pierwszej

połowy XX w. działają we wsi liczne organizacje. Długą, przedwojenną tradycją legitymuje się

chór „Lira” oraz klub sportowy „Unia” Turza Śląska. Po wojnie powstały m.in. Ochotnicza Straż

Pożarna oraz Koło Gospodyń Wiejskich. Liczne związki mieli i mają też emeryci, renciści i

kombatanci.

 

Turza należała od stuleci do kościoła i parafii w Jedłowniku. W latach 80. XIX w.

zbudowano tu dużą kaplicę domkową, która stała się na kilkadziesiąt lat centrum życia

religijnego wsi. Odbywały się przy niej m.in. nabożeństwa majowe. Pierwszą szkołę zbudowano

we wsi w latach 80. XIX w., kolejną na początku XX w. Budynki zachowały się do dziś, choć prowdzone są w nich działalności gospodarcze.

 

W czasie ostatniej wojny zginęło ponad 40 osób. Hitlerowcy w bestialski sposób

zamordowali kilku mężczyzn, w tym ukrywającego się tutaj Wilhelma Mikołajca - legendarnego

dziennikarza „Polski Zachodniej”. Na ścianach wypalonych domów wymalowali napisy „Todt

dem Werrater” (Śmierć zdrajcy). Po wojnie wieś dźwigała się ze zniszczeń. W latach 40.

uruchomiono przedszkole, w latach 50. zbudowano dom gromadzki, później obiekty klubu

sportowego oraz agronomówkę. W ostatnim czasie jej budynek rozbudowano i zaadaptowano

na przedszkole, zbudowano też nową szkołę. W 1985 r. linia kolejowa doczekała się

elektryfikacji, w 1997 r. wstrzymano na niej ruch pociągów pasażerskich z uwagi na

niewielką liczbę podróżnych, w 2015 r. rozebrano budynek dworca kolejowego i nastawni oraz

zlikwidowano pozostałości po linii kolejowej (elementy infrastruktury i podkłady). Pozostał

utwardzony kamieniem nasyp.

 

W latach 1946-1947 zbudowano w Turzy pierwszy kościół, który w krótkim okresie

czasu stał się znanym w całej Polsce ośrodkiem kultu maryjnego. W ołtarzu głównym

umieszczono obraz patronki kościoła MB Fatimskiej, namalowany przez artystę ludowego

Franciszka Worka. Rocznie przybywa do Turzy według rożnych źródeł od kilkudziesięciu tysięcy

do 250 tys. pielgrzymów. Byli wśród nich m.in. polscy biskupi, wicepostulator beatyfikacji

Franciszka i Hiacynty ks. L. Condor z Fatimy oraz biskup Fatimy A. Cosma de Amaral. W 1981

r., utworzono tu parafię, a w 2004 r. wizerunek fatimskiej pani ukoronowano wykonanymi ze

złota, pereł i szlachetnych kamieni koronami papieskimi. Szczególną popularnością cieszą się

noce pokuty, dni chorych i odpusty.

 

Z wioski pochodzi wiele znanych osób. O. Bruno Kozieł był prowincjałem

zgromadzenia Werbistów; Rudolf Kozieł - dziennikarzem i publicystą; prof. Dominik Lasok -

współtwórcą nauki prawa europejskiego i autorem wielu publikacji; jego brat, ks. Maks Lasok - znanym duszpasterzem polonijnym we

Francji; Florian Musioł - pilotem RAF-u, dziennikarzem represjonowanym w okresie PRL; Wiesław Szlachta - pianistą, prof. w Liege,

stypendystą Juilliard School of Music. Koncertował w Carnegie Hall. Z kolei ks. dr hab. Arkadiusz Wuwer pełnił funkcję sekretarza arcybiskupa

katowickiego. Przed wojną w miejscowej szkole pracował Jerzy Maria Langmann - po wojnie naukowiec, archeolog chrześcijański,

kolekcjoner wydań „Quo vadis?” i przyjaciel Jana Pawła II.

 

MUSISZ ZOBACZYĆ

  • Fragmenty starego koryta Leśnicy znajdują się na skraju lasu tursko-gorzyckiego. Rzeczka

płynie tu swobodnie skrajem lasu, podmywa brzegi, rządzi się „prawami natury”. W ostatnim

czasie pojawiły się w niej ryby i bobry. Las przecięła autostrada A1.

  • Biylec to niewielki, ale bardzo urokliwy lasek. Zobaczysz go od strony ulicy Ligonia.

Przeważają liściaste, jest niewielkie leśne źródełko oraz ciek, który zasila dwa niewielkie

stawki ograniczone groblami. Wspaniały widok na dawne zabudowania folwarczne. Gdyby nie

autostrada na horyzoncie, można by powiedzieć, że czas się zatrzymał.

  • Gniazda bociana białego znajdują się za zabudowaniami przy ulicy Bogumińskiej oraz w

byłym dworze w Olszenicy (widoczne od strony ul. Kościuszki).

  • Założenie (zespół) Sanktuarium MB Fatimskiej tworzą obiekty powstałe na przestrzeni

kilkudziesięciu lat, min.: kościół z lat 1947-1948, kalwaria ze stacjami drogi krzyżowej z 1959

r., 20 kaplic różańcowych zbudowanych z cegły w latach 2003-2004, tzw. Rajski Plac z 1997 r.

ze starszą studzienką oraz figura Jana Pawła II z 2011 r. na schodach kościoła. Położony na

wzgórzu kościół stanowi charakterystyczną dominantę przestrzenną. Świątynię budowali sami

parafianie pod przewodnictwem ks. Ewalda Kasperczyka, który był twórcą i wieloletnim

kustoszem sanktuarium. Autorem projektu świątyni był Wiktor Majwald z Wodzisławia.

Świątynię zbudowano na planie wydłużonego prostokąta, z zamkniętym półkoliście

prezbiterium. Posiada dostawioną z boku czworoboczną wieżę z wielokomorową latarnią.

Niewielka wieżyczka nad wejściem wychodzi wykuszami przed front fasady. Obie wieże są

nakryte kulą z krzyżem. Wejście do świątyni przez dostawioną później kruchtę, otwartą łukiem

koszowym. Ostrołukowa tęcza oddziela nawę od prezbiterium. Z lewej strony ambona, a wokół

prezbiterium arkadowe obejście. W ołtarzu głównym obraz MB Fatimskiej z 1948 r. autorstwa

Franciszka Worka (Wojarskiego) z Rupienki pod Koniakowem (Ochodzitą). W bocznej kaplicy

figura MB Fatimskiej oraz nagrobek ks. Ewalda Kasperczyka. Zwracają uwagę potężne freski

autorstwa J. Kołodziejczyka, przedstawiające treść objawień fatimskich. W 1997 r. metropolita

katowicki ks. abp Damian Zimoń ustanowił kościół w Turzy sanktuarium Matki Boskiej

Fatimskiej. Pamiątkowa tablica w kruchcie przy wejściu upamiętnia Rok Jubileuszowy -

świątynia była w 2000 r. jednym z kościołów jubileuszowych.

  • Kaplica domkowa znajduje się w centrum miejscowości, na tzw. Nowsiu. Jest obiektem

murowanym, na planie prostokąta, z niewielką absydą. Szczyt ściany frontowej wieńczy

półkolisty przyczółek. Narożniki zdobią pilastry, ściany oplata profilowany gzyms, otwory

drzwiowy i okienne zamknięte półkoliście. Dwuspadowy dach pokrywa dachówka. We wnętrzu

nowszy ołtarz z figurą MB Róży Duchownej. Pod nim, w niszy figura Zaśnięcia MB. Kapliczka

pochodzi z około 1880-1882 r., napis z datą budowy podobno zatynkowano. Pierwotnym

patronem był św. Jan Nepomucen. Wierni gromadzili się przy niej na nabożeństwach

majowych.

  • W sołectwie jest kilka kamiennych krzyży przydrożnych, min. przy: 1. skrzyżowaniu ul.

Bogumińskiej i Starowiejskiej (posiada postument zwieńczony gzymsem z esownicami, we

wnęce zamkniętej ostrołukowo figurka MB Bolesnej; według legendy pochowano tu kości

Tatarów, stoczono tu bitwę, szczątki były rozrzucone po polach, pogrzebano je o zebraniu,

odkryto je w końcu XIX w. podczas budowy drogi, świadkowie mówili o ich „nienaturalnych”

rozmiarach; opowiadano też, że straszyło tu górników wracających z pracy - szychty na

„Annie”, młode dziewczyny - „dziouchy” i alkoholików - „łożyroków”; postawiono w tym

miejscu krzyż, po upływie lat - zapewne kolejne); 2. ul. Powstańców (z 1893 r., ufundowany

przez Franciszka Kwiatonia i jego żonę; wykonany z piaskowca w raciborskiej firmie Kokeś i

Jungblut, w 2007 r. zrekonstruowany po zniszczeniu przez samochód; posiada

trójkondygnacyjny postument zakończony gzymsem z wimpergami, a w części środkowej

płycinę z tablicą zawierającą inskrypcję; we wnęce zamkniętej ostrołukowo niewielka figurka

MB Bolesnej).

  • Współczesne figury świętych posadowione na murowanych postumentach zwieńczonych

gzymsem, znajdują się w kilku miejscach, min. przy: 1. ul. Zwycięstwa (św. Antoni z

Dzieciątkiem z 1996 r.), 2. skrzyżowaniu ul. Granicznej i Wodzisławskiej (św. Józef Robotnik -

patron Olszenicy, pochodzi z 1994 r.; z jej okolicy rozpościera się piękny widok na elektrownię

w Dziećmarowicach w Czechach; 1 maja - w święto Józefa Robotnika przed figurą odprawiane

jest nabożeństwo, po którym uczestnicy idą w procesji na Olszenicę, tu przy krzyżu na dawnej

posesji Zbieszczyków kapłan celebruje mszę św.; w odpuście uczestniczą hodowcy i miłośnicy

koni - „w siodle” oraz na bryczkach).

  • Cmentarz parafialny, na którym znajdują się m.in. groby ks. Tomasza Wuwera oraz tablice

poświęcone osobom prof. Dominika Lasoka i ks. Maksymiliana Lasoka. Ks. Tomasz Wuwer

(1969-2000) był wikarym w Pszowie i Pawłowicach, jest patronem tamtejszej szkoły. Młody

kapłan, poeta i naukowiec zmarł nagle z powodu pęknięcia aorty, w opinii sprawiedliwego,

niezwykle łagodnego i dobrego człowieka. Był szczególnie uwielbiany przez dzieci, młodzież

oraz współpracowników. Przyjaźnił się z ks. prof. Jerzym Szymikiem. Tłumy żegnały go w

czasie pogrzebu.

  • Murowane, piętrowe budynki dawnej szkoły przy ul. Powstańców pochodzą z lat 80. XIX oraz z początku XX w. Szkole podstawowej (w nowej lokalizacji przy ul. Ligonia) nadano

w 1995 r. imię ks. Ewalda Kasperczyka. Ks. Gerard Nowiński podarował szkole popiersie patrona. Odsłonił je ks. abp Damian Zimoń, a wykonał

Krzysztof Hetmaniok, wychowanek szkoły, artysta plastyk.

 

  • Zabudowania dworskie i folwarczne majątku rycerskiego Olszenica zachowały się w

Olszenicy przy ul. Kościuszki oraz Wodzisławskiej (stajnie, chlewnie, obory, spichlerz,

przebudowany dwór - zomek; mieszkalne familoki na planie wydłużonych prostokątów, z

dwuspadowymi dachami i resztkami dawnej stolarki - wszystkie z około 1907 r.) oraz przy

ulicy Ligonia (wielokrotnie przebudowywany czworak oraz dworek - budynek inspektora z 1907

r.). Najstarsi mieszkańcy wspominali, że straszył tu ponoć „fojermon”, czyli „chłop z kulą ognia

zamiast głowy”. Na Olszenicy również resztki parku z pięknym platanem.

  • Dom gromadzki pochodzi z lat 50. XX w. Na jego ścianie tablica upamiętniająca ofiary

powstań śląskich i II wojny światowej. Błędnie podano datę śmierci Wilhelma Mikołajca -

harcerza, wodniaka, redaktora „Polski Zachodniej”, który ukrywał się u teściów w Turzy i tu

zginął.

  • Dom rodzinny prof. Dominika Lasoka pochodzi z początku XX w. Zbudowany na planie

wydłużonego prostokąta posiada sień "na przestrzał" i dwuspadowy dach. Stolarka drzwiowa i

okienna nawiązuje do tradycyjnej.

 

do góry